Na sobotni wyjazd do Świdnika wyruszamy w 50 osób około godz. 10:40. Niezwykłym autobusem szkolnym z USA. Podróż mija nam wesoło i spokojnie. Od czasu do czasu zaznaczamy śpiewem naszą obecność w okolicznych miejscowościach.
Na stadionie Avii meldujemy się ok godz 12:45. Stadion leży na polach na, których powinno się krowy pasać, a nie przyjmować przyjezdnych. Po wejściu na "sektor" gości płoszymy zająca, który na stadionie czuł się bardzo swojsko. Wywieszamy 3 nasze fany: K.O, Ostrowczanie i Ożarów. W drugiej połowie 2 kibiców Hetmana Zamość wpada w ręcę ochrony, po czym bierzemy ich do siebie. W całym meczu prowadzimy średni doping. Na doping gospodarzy( było ich ok 500 na całym stadionie, w tym w młynie ok 30) odpowiadamy raz piosenką " Domowe przedszkole" i trzeba przyznać, że wychodzi nam w miarę przyzwoicie. Powrót do Ostrowca mija spokojnie i bezproblemowo.
Autor: Scrat, Otwarto: 1078 |