Wyruszamy do Rzeszowa w sile autokaru, busa i kilku samochodów co daje nam liczbę 90 fanatyków KSZO Ostrowiec. Podróż mija spokojnie. Jesteśmy na stadionie Resovii 30 min przed meczem. By dostać się na sektor gości musimy pokonać drogę biegnącą przez cyrk.
W młynie miejscowych ok.350, a na całym stadionie ponad 1 tys. Wywieszają dwie flagi, z naszej strony 3 fany w tym jedna mała z celtykiem. Dopingujemy na dobrym poziomie. Doping Resoviaków dobry, prezentują w pierwszej połowie biało-czerwone kartony i biało-czerwone materiału w asyście bengali, a w drugiej bialo-czerwone szarfy oraz machają dużymi szturmówkami w barwach klubu w asyście stroboskopów. Na meczu prawie zero ochrony. Skaczemy razem z biało-czerwonymi podczas ich przyśpiewki: „Kto nie skacze ten z policji”. Droga powrotna spokojna. Na koniec wielkie dzięki dla organizatorów wyjazdu i oby taki autobus częściej nas woził.
Autor: Scrat, Otwarto: 1305 |