Kibice KSZO pojawili się w Krakowie w sile 33 osób + 1 Arka Gdynia. Podczas podroży dzwoni Hutnik w sprawie wspólnego ”grilla”, na który z chęcią przystajemy. Jednak milicja wszystko wyczaiła. Do „grillowania” chętnych ze strony krakowskiej było ok. 50 osób, od nas prawie wszyscy. Przed rozpoczęciem spotkania Hutnik wjeżdża z bramą, dochodzi do spięcia z policją, która używa gazu. Wywieszamy jedną flagę. Kibiców na stadionie ok. 300. Hutnik jest bez młyna i flag. Dopingowali tylko po bramkach. My w pierwszej połowie krzyczymy sporadycznie, natomiast w drugiej prowadzimy dobry doping, aż do straty gola. Przegrywamy 2:0. Po końcowym gwizdku dziękuje nam za przyjazd tylko 5 piłkarzy, a Tomek Żelazowski przeprasza nas, za żenującą postawę drużyny w trakcie spotkania. Po meczu jesteśmy długo przetrzymywani i wymieniamy z piłkarzami Hutnika swoje zdania. Droga powrotna odbywa się w świetnej atmosferze, która także udziela nam się podczas powrotu do domów. A wszystko za sprawą pewnej przyśpiewki :D Wielkie pozdro dla wszystkich, którzy się nie bali i uczestniczyli w wyjeździe!
Autor: ViKaR, Otwarto: 1221 |