W sile 93 osób wyruszamy z Ostrowca na mecz derbowy z Naprzodem Jędrzejów. Po przyjeździe na miejsce zastajemy czekających na nas 37 fanatyków Hetmana Włoszczowa + kilka osób, które na własną rękę dojechały do Jędrzejowa, więc razem jest nas ok. 140 osób. Na stadionie mecz oglądało ok. 500 widzów. W młynie gospodarzy lekko ponad 100 kibiców. Prowadzą dobry doping. Lecz momentami odpuszczali. Oprawa z ich strony w pierwszej połowie to sektorówka z panoramą miasta w asyście szturmówek i stroboskopów. My natomiast śpiewamy głośno i odpalamy kilka rac. W przerwie w sektorze gospodarzy trwa jakieś zamieszanie. Lepiej niech sami napiszą o co chodziło. W drugiej połowie, przy żenującej grze naszych kopaczy skupiamy się na wymyślaniu śmiesznych, może troszkę głupawych, przyśpiewek dotyczących gospodarzy, np. „Naprzód! Co? Tęcza!”. Miejscowi trzymają doping na poziomie. Machają kilkanaście minut szturmówkami, następnie odpalają kilkanaście rac wzdłuż całej trybuny, a na koniec jeszcze raz pokazują sektorówkę w asyście rac i szturmówek. Po meczu piłkarze dziękują nam za doping, a my im nie. Może lepiej nie pić dzień przed meczem i nie kompromitować także i nas w ten sposób. Podróż w obie strony spokojna.
Autor: ViKaR, Otwarto: 1143 |