Zobaczyłem ją po raz pierwszy 13 marca o godzinie 17-ej. Była piękna jak na swój wiek i jakże inna od reszty.......
Nie moi drodzy, nie mówie tu o mojej dziewczynie, lecz o naszej maskotce:). Na pierwszy rzut oka wydawała się przyzwoita.
Zastanówmy się wspólnie czy w jej skóre powinien wejść zwykły śmiertelnik, który weżmie za tę fuchę kilka groszy, czy może osoba, która nie tylko będzie chodzić a także pokaże umiejętnośc zabawienia publiczności?? Jeśli ma sobie tylko dreptać, to wykonuje swoją prace perfekcyjnie. Tyle to i ja umie.
Ktoś kto ją stworzył powinien przypisać jej jakieś cele, bo chyba nie jest celem robienie z biednego chłopka siedzącego w środku pośmiewiska. Chciał ktoś nam uatrakcyjnić piłkarskie święto jakim są niewątpliwie mecze na naszym stadionie, lecz chyba nie za bardzo komuś sie to udało. Ja rozumie to, że jest nasz pierwszy raz, ale czy udany??
To pozostawiam moi drodzy czytelnicy Waszej ocenie. Moim skromnym zdaniem ta maskotka powinna żyć meczem, próbować rozruszać opornych kibiców, a w tej chwili idzie tylko zaobserwować to, że osoba mająca na sobie ten strój patrzy tylko na to, żeby sie nie przewrócić, bo ktoś dobrał za duży rozmiar buta. Wspólczuje naszej maskotce i to bardzo.
Miejmy jednak nadzieje, że kibice się przyzwyczają do jej widoku i popatrzą na nią przychylnie. Czekamy na konfrontacje z kieleckim jeżem Edkiem hehe.
Autor: BILI, Otwarto: 5864 |