Na Hutnicze Derby, po nieco spóźnionej akcji reklamowej, zbieramy się w liczbie 320 osób. Z Ostrowca wyjeżdżamy około godziny 14:00 w sile 4 autokarów, 1 busa i 13 aut. Podróż do Stalowej Woli mija bez żadnych atrakcji, z wahadłem. Na stadionie meldujemy się około godziny przed meczem. Bez większych problemów wchodzimy do klatki i czekamy na mecz.
Przy pierwszym gwizdku rzucamy konfetti. Kibiców na meczu ok. 4.000 (liczba w młynie Stalówki z naszej perspektywy ciężka do oszacowania). Na początku meczu prezentują oprawę złożoną z transparentu i sektorówki. Nasz doping w 1 połowie średni, krótkie przyśpiewki wychodziły nam o wiele głośniej. Nie obyło się bez obustronnych uprzejmości, ale to było do przewidzenia. Stalówka w naszym sektorze dobrze słyszalna. W drugiej połowie rozciągamy pasiaka w asyście dużych szturmówek. Doping z naszej strony już bardzo dobry, jesteśmy momentami głośniejsi od gospodarzy, którzy z czasem chyba nieco odpuszczają i praktycznie ich nie słyszymy. Przy śpiewaniu również dobrze się bawimy, co dało ładny efekt. Przez cały mecz spokój, poza wrzutami w 1 połowie. Hutnicze derby kończą się remisem 1:1 mimo miażdżącej przewagi naszych piłkarzy. Dziękujemy piłkarzom za walkę, przybijamy z nimi piątki i żegnamy głośnymi okrzykami. Zaraz po tym od razu wychodzimy z klatki i pakujemy się do autokarów i fur. Powrót również mija spokojnie, od granic naszego województwa wahadło nieco mniejsze. W Ostrowcu jesteśmy ok. 21:30. Wyjazd z naszej strony udany, pokazaliśmy się z dobrej strony.
Zgody:
- Lech Poznań 2 osoby
- Hetman Włoszczowa 4 osoby
FC Ożarów:
- 3 osoby
Flagi:
- Siempre Peligroso
- UKO'08
- Ostrowczanie
- FC Ożarów
Autor: ViKaR, Otwarto: 974 |