
Po objęciu stanowiska trenera przez Jerzego Masztalera w KSZO bardzo dużo się zmieniło. Mowa oczywiście nie tylko o sprowadzeniu nowych zawodników, ale również o atmosferze w klubie. Wszystko to odbija się na psychice ostrowieckich fanów, którzy zastanawiają się nad nadchodzącym sezonem. Czy zmiany w KSZO nie są zbyt głębokie? Czy team złożony z zawodników z III ligi zdoła zadowolić ostrowieckich sympatyków?, czy sezon nie będzie odbiciem poprzedniego o którym lepiej zapomnieć? Pewne jest to, że pojawienie się Jerzego Masztalera w Ostrowcu nie jest bezcelowe. Jego zadaniem było właśnie „przebudowanie” drużyny na którą nikt w Ostrowcu nie chciał patrzeć. Patrząc na poprzedni sezon można odnieść wrażenie, że „za kadencji” obecnego prezesa wszystko jest bezsensowne. Dlatego wśród kibiców odczuwa się niechęć do nadchodzącego sezonu. I mimo zapewnień trenera nie wszyscy mogą uwierzyć, że jeszcze może być lepiej. Pierwsze spotkanie przy świętokrzyskiej pokaże siłę i moc nowego teamu. Po kilku spotkaniach każdy sam odpowie na te pytania i każdy na swój sposób. Nam wypada trzymać kciuki i mieć nadzieję, że to będzie nowe, lepsze Kszo. Jeżeli zapewnienia Pana Jerzego okażą się słuszne to na pewno trafi do serc ostrowieckich kibiców. Jeżeli natomiast, po rundzie jesiennej gra nie będzie układała się po myśli skończy on jak poprzednicy. Bo przecież taki jest futbol. Piłka jest jedna, a bramki są dwie. Zwycięży najlepszy…
Autor: Kris, Otwarto: 1084 |