Patrząc obiektywnym okiem na to, co się działo podczas wyjazdowego meczu z Radomiakiem, trzeba zauważyć, że ten obiekt nie jest przygotowany na przyjmowanie kibiców przyjezdnych drużyn. Kolejny raz kibice tego klubu pokazali na czym polega kamieniowanie. Tak jak w poprzednim sezonie przywitał nas "deszcz" kamieni. Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie: czy tak musiało być? Czy sektor kibiców gości musi być kilka metrów od sektora gospodarzy? Nie od dziś wiadomo, że sympatycy KSZO i Radomiaka się nienawidzą. Ja rozumie, że radomski klub ma warunki jakie ma, ale gdy komuś naprawdę stanie się krzywda, to kto za to odpowie? Jakie będą tłumaczenia? Odpowiedź poznamy zapewne dopiero, gdy się coś złego wydarzy. Wtedy może włodarze klubu pomyślą nad zmianą miejsca klatki dla przyjezdnych. Teraz kilka słów o policji i ochronie. Czy nie można było zareagować gdy zaczęła się ta cała zabawa z latającymi kamieniami? Chyba, że to u nich normalna sytuacja i już się przyzwyczaili. Policja tylko raz poruszyła swoje siły, ale czy zaprowadzili porządek? Nic z tych rzeczy. Nawet nie weszli na stadion, a przyglądali się zza bramy co się dzieje. Takie mamy przepisy, że najpierw ochrona ma za zadanie pilnować porządku. Widocznie uznano, że sobie radzą wyśmienicie. Parodia!!
Jeszcze porusze jeden wątek. Czemu policja zagazowała oba autokary? Czy chcieli nam dać lekcje historii w cenie biletu? Wycieczki do Auschwitz-Birkenau nie mieliśmy w planach, a jednak ją przeżyliśmy. Żeby nie było, iż tylko narzekam, trzeba pochwalić naszych kibiców za głośny doping i ładną oprawę, która potrafili stworzyć mimo latających niespodzianek. Do zobaczenia na kolejnych wyjazdach...
Autor: BILI, Otwarto: 1246 |