Na mecz wyjazdowy z Widzewem wyruszyliśmy autobusem w sile 48 osób. Podróż mija trochę ociężale i do granic Łodzi zbliżamy się na 10 min. przed rozpoczęciem meczu, wtedy to zatrzymuje nas policja i \"przetrzepują\" nas i nasz autokar, skutkiem czego zostajemy \"zwinięci\" na komisariat. Na mecz nie docieramy... Na mecz wyjazdowy z Widzewem wyruszyliśmy ok. 13:00 spod bram KSZO autobusem w sile 48 osób. Podróż mija trochę ociężale i do granic Łodzi zbliżamy się na 10 min. przed rozpoczęciem meczu, wtedy to zatrzymuje nas policja i "przetrzepują" nas i nasz autokar.
Niestety po znalezieniu paru "pewnych gadżetów" zostajemy odwiezieni obrzeżami miasta na "VII Komisariat Komendy Miejskiej w Łodzi" gdzie stajemy się "atrakcją" tubylców. Tam zostajemy dwa razy spisani i przesłuchiwani przez prawie 3 godziny, a mecz z Widzewem... słuchamy w autobusowym radiu. Cały ten "cyrk" kończy się o 20:00 i w drogę powrotną wyruszamy pod czujnym okiem "stróżów prawa". W Ostrowcu meldujemy się zaraz przed północą. Zajeżdżamy jeszcze pod posterunek policji, gdzie czekają już rodzice (wezwani przez policję) najmłodszych kibiców naszej drużyny.
Autor: Kris, Otwarto: 1609 |