2 września odbył się mecz 7 kolejki II ligi pomiedzy Ruchem Chorzów a KSZO Ostrowiec. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 dla gospodarzy. Mimo porażki na pewno Kibicom ze Świętokrzyskiej ten mecz utkwi w pamięci. Wczoraj odbył się mecz 7 kolejki II ligi pomiedzy Ruchem Chorzów a KSZO Ostrowiec. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 dla gospodarzy. Mimo porażki na pewno Kibicom ze Świętokrzyskiej ten mecz utkwi w pamięci.
Już na samym początku zaczęło się źle. Po zapisaniu wszystkich, 80 Kibiców na wyjazdowej liście, jak zawsze policja, przez ponad godzine po bardzo szczegółowej kontroli wpuszczała nas do autokarów. W drodze do Chorzowa bez atrakcji. Pomijając samą, nudną drogę, w Chorzowie na stadionie przy Ul.Cichej jesteśmy o godz. 18 20. Po w sumie sprawnej, stadionowej kontroli wchodzimy na sektor i dopingujemy swój zespół, który wtedy przegrywał już z chorzowskim Ruchem, 0:1. Wywieszamy 3 fany - "Hooligan's KSZO", "1929" oraz "Brytyjke". Każdy kibic KSZO zostaje wyposażony w chorągiewkę. Dopingując machamy nimi, co daje nawet fajny efekt. Zaraz na początku drugiej połowy prezentujemy sektorówkę "1929" wspomaganą wspomnianymi chorągiewkami oraz dobrym dopingiem. W tym samym momencie ostrowiecki zespół wyrównuje po strzale Miąsko, 1:1. Najwidoczniej oprawa i doping pomogły naszym piłkarzom. Pod koniec meczu organizujemy oprawe złożoną z tych samych elementów co poprzednia lecz do tego dodajemy kilkanaście stroboskopów. W niedługim czasie Ruch wychodzi na prowadzenie i wtedy to kibice z Chorzowa wybiegają chwilowo na murawę stadionu. Do końca prowadzimy dobry doping.
Natomiast kibiców Ruchu zebranych na stadionie było ok. 5 tys. z czego minimum połowa mocno dopingowała. Stąd trud przebicia się był bardzo duży. Kibice Ruchu nieźle oflagowani, wywiesili ok. 10 fan. Jeszcze przed naszym pojawieniem się w sektorze gości, chorzowianie prezentują chaos składający się z pokaźnej ilości flag na kijach. Większość chorzowian ubrana była w niebieskie koszulki, co zdecydowanie przydało by się na naszym stadionie, tyle, że w barwach ostrowieckiego KSZO.
Po meczu czekamy w sektorze ok, 20-30 min, aż fani Ruchu opuszczą stadion. Wychodzimy z sektora, po czy wchodzimy do autokarów i czekamy około 40 minut na odjazd. W drodze powrotnej na pewno nie jest smutno. Przez cały praktycznie Śląsk z naszego autokaru wydobywały się śpiewy. Dopiero później ucichliśmy i co niektórzy odpoczywali po cieżkim dniu.
Mimo wszystko, jak najbardziej można zaliczyć ten wyjazd do udanych, wiadomo, że policja popsuła nam nieco szyki. Jak widać było, na wyjazdach KSZO nigdy nie jest smutno. A więc drogi Kibicu, jeżeli nie jest Ci obce dopingowanie zespołu na stadionie, dlaczego nie możesz tego robić na stadionach innych drużyn?
Autor: Bart, Otwarto: 1704 |