W drogę na mecz do Gliwic wyruszyliśmy w zaledwie 20 osób (w tym 2. ze Stali Sanok).
Na pierwszy gwizdek sędziego rzucamy serpentyny i odśpiewujemy tradycyjną wyjazdową przyśpiewkę: "Jesteśmy zawsze tam, gdzie KSZO Ostrowiec gra!". Doping na tym meczu był słaby i z naszej strony (odzywamy się tylko po strzelonych bramkach przez naszych kopaczy), i ze strony zaledwie 1000 kibiców Piasta. Ci drudzy (młyn niespełna 100 osób), po golu na 1:1 dla Piasta, prezentują małą pasiastą sektorówkę w asyście dwóch flag na kijach. Do domu wracamy bez żadnych przygód i w Ostrowcu meldujemy się ok. 19:30
Autor: Kris, Otwarto: 1362 |