W ostatnim czasie sytuacja w klubie jest bardzo napięta. Mirosław Stasiak urażony postawą ostrowieckich kibiców podjął decyzję o sprzedaży udziałów KSZO SSA Ostrowiec. Ponadto „prezesina” zalega z płatnościami u piłkarzy oraz trenera Wojciecha Boreckiego, a środki którymi dysponuje zarząd klubu są niewystarczające. W wywiadzie dla Radia Kielce wycenił nasz klub na 2,5 mln złotych i nie ukrywał, że zgłosili się do niego inwestorzy spoza miasta, czego powodem może być przeniesienie drużyny. Oznajmił również, że od tej pory nie da ani złotówki dla piłkarzy i klubu (a kiedyś dawał?). O przyszłość KSZO martwi się nie tylko zarząd, ale też kibice. Jedna z fanek, zmartwiona ostatnimi zdarzeniami napisała:
„Zapewne słyszeliście o sprawie KSZO i jego prawdopodobnym upadku.[…] Przecież można zorganizować kibiców i spotkać się z nim (prezesem) i omówić sprawy klubu.[…] Rozejm - on tylko pomoże KSZO[…]”.Coraz więcej piłkarzy ma zamiar odejść, ponieważ aktualne wynagrodzenie (ok. 600zł) nie wystarcza na utrzymanie rodziny. Marcin Sztobryn od 31 grudnia opuści klub, a wielu zawodników zostało zaproszonych na testy do innych drużyn. Zniechęcony do futbolu Mirosław Stasiak będzie sponsorował siatkarską drużynę ŁKS – u Łódź. „- Mam dość futbolu, ale nie sportu - powiedział nam Mirosław Stasiak. - Nadal chcę pomagać sportowcom finansowo. Zainteresowałem się losem siatkarek ŁKS i widzę, że współpraca przyniesie korzyści obu stronom.” Jeżeli „biznesmen z Gomunic” zainteresuje się ŁKS - em tak jak KSZO to nie wiem ile ta drużyna będzie istnieć. Jak na razie przyszłość ostrowieckiego klubu stoi pod znakiem zapytania. Miejmy nadzieję, że przed rozpoczęciem rundy wiosennej wszystko będzie już jasne. Nawet jeśli po obecnym sezonie spadniemy do niższej klasy rozgrywek, nie możemy opuścić klubu. Uważam, że wtedy dopiero okaże się kto jest prawdziwym kibicem.
Autor: Pit, Otwarto: 1385 |