|
Rundę rozpoczynamy hutniczymi derbami. Naszym rywalem była Stal Stalowa Wola. Kibiców gości brak. A to z tego powodu, że sektor dla przyjezdnych przez całą tą rundę był zamknięty. Tego dnia młyn liczył 350 osób. Ogólna frekwencja wyniosła 2000 widzów. Przed meczem następuje prowokacja policji. Służby wykorzystały to, że przed stadionem były mega długie kolejki (spowodowane chorym systemem wpuszczania kibiców wymyślonym przez działaczy). Bez powodu pałują i gazują. Część kibiców ratuje się skokiem przez płot. Zawiniętych zostaje ok. 50 osób.
Na meczu ultrasi tworzą oprawę „Fanatyczna Banda Ostrowiecka Awangarda”. Składała się ona z trzech gości w garniturach w tle widać wieżowce, zza których wychodzą pomarańczowo-czarne promienie, które przedłużamy pasami materiału oraz sreberkami. Po tym meczu klub wprowadza mecze podwyższonego ryzyka. Przez co tworzą się jeszcze dłuższe kolejki. Wielu kibiców rezygnuje z wchodzenia na stadion. Taka sytuacja związane z przydługimi kolejkami miała miejsce aż do połowy rundy. „Brawo” działacze!!! Na meczu z Wartą frekwencja w młynie spada do 250 osób. Następny mecz to wydarzenie rundy. Czyli mecz z łódzkim Widzewem. Najlepsza marka w tej lidze przyciąga na stadion ponad 3 tys. ludzi. Młyn tego dnia liczył sobie 400 fanatyków. Prowadzimy naprawdę dobry doping. Prezentujemy też oprawę w stylu demotywatora z tekstem: "Wiara, która nie umrze - choć wielu chce ją zniszczyć", a w środku machajki, sektorówka Herb, i trochę piro. Wpuszczamy na stadion kibiców Widzewa. Swoją liczbę określili na 430 osób. I po tym meczu tak naprawdę sezon już się dla nas skończył. Frekwencja na meczu z GKSem Katowice spada do 1,5 tys. Młyn prezentuje się skromnie. Śpiewamy tylko od czasu do czasu. Na kolejnych meczach jest jeszcze gorzej. Na meczu z Motorem jeszcze można zauważyć próbę stworzenia młyna i dopingu. Od meczu z Podbeskidziem młyna już nie tworzymy. Już na początku rundy było bardzo wiele zakazów za wydarzenia w Brzesku. Co miało oczywiście ogromny wpływ na naszą działalność. Z każdym meczem przybywało zakazów. Ale od tego meczu ekipa zaapłotowa była już naprawdę spora. Na koniec rundy już ponad 100 osób zostało wykluczonych z życia stadionowego na najbliższe dwa lata. Do tego doszła też fatalna sytuacja klubu, który nie ma pieniędzy na wyplaty dla piłkarzy. Zarządzają nim nieudolni ludzie, którzy nie mają pomysłów jak wyjść z dołka. Do tego jeszcze zniechęcają ludzi do przychodzenia na mecze. Na meczach z Sandecją i Pogonią ma taka sama sytuacja jak na meczu z Podbeskidziem. Ze względu na zakazy, który dotknęły wyjazdową cześć ekipy nie udajemy się na żaden mecz poza naszym terenem.
Mecze zgód:
Lech Poznań - Ruch Chorzów - 8 osób
Lech Poznań - Zagłębie Lubin - 40 osób
Stal Sanok - Wisłoka Dębica - 28 osób
Mecze reprezentacji:
Polska - Finlandia - 25 osób
Hiszpania - Polska - 3 osoby
Autor newsa: Admin, czytano: 887, Źródło: Własne
Komentarze: Skomentuj, Czytaj (0)
|