|
Na ostatni mecz w tym roku, na który wypadło nam jechać w Święto Niepodległości wybieramy się w 100 osób (1 autokar + 7 aut). Z Ostrowca wyruszamy równo o godzinie 10. Wydaje się, że 150km jakie mieliśmy do przejechania normalną trasą daje troszkę ponad 2 godziny jazdy - niestety "stróże porządku" postanawiają, że na czas nie dojedziemy i w połowie drogi kierują nas na jakieś brzydkie lubelskie wioski, przez co krążymy bez sensu ponad 50km i dodatkowo docieramy dopiero pod koniec I połowy. Kibice Górnika niezbyt miło Nas przywitali, nie zostajemy im dłużni i nie obywa się bez bluzg przez cały mecz.
Na płocie zawieszamy biało-czerwoną flagę "KSZO Ostrowiec Św.", na początku drugiej połowy śpiewamy hymn Polski. Doping dobry z naszej strony, momentami jesteśmy naprawdę głośno. Zaznaczyć trzeba również dobrą akustykę stadionu w Łęcznej. Po meczu dziękujemy piłkarzom za grę, kopacze rzucają nam swoje koszulki. Od razu bez problemów opuszczamy sektor i wsiadamy do autokaru i aut. Droga powrotna trwa jeszcze dłużej, policja ciąga Nas po jeszcze większych wiochach, polnych drogach itp. W sumie wracamy troszkę ponad 4 godziny, co jest chyba nie lada rekordem ! Przemoczeni i zmęczeni meldujemy się w Ostrowcu kilka minut po 19.
Autor newsa: Admin, czytano: 1483, Źródło: Własne
Komentarze: Skomentuj, Czytaj (0)
|