
Do Białegostoku wybieramy się autokarem młodą ekipą w liczbie 34. głów. Droga mija dość szybko i już na 2 h przed meczem jesteśmy pod Białymstokiem, wtedy zostajemy zatrzymani przez policję w ustronnym miejscu, gdzie nas przetrzepują i spisują – od tak – w razie „czegoś”...
Na stadionie Hetmana meldujemy się na pół godziny przed meczem. Miejscowych ok. 3,5 tysiąca. Wywieszamy flagę „ULTRAS KSZO”, która tak spodobała się jednemu tubylcowi, iż podejmuje on próbę skrojenia jej nam– oczywiście bezskutecznie. Chwilę potem na murawę wybiega kilkudziesięciu hool’s Jagi, ale szybko zwijają bambetle i do samego końca nic już się nie dzieje.
Kilkanaście minut po pierwszym gwizdku na naszym sektorze gościmy 6. gości z Wigier Suwałki, którzy mają dobre kontakty z Arką Gdynia. Tak więc na meczu jest nas razem 40 osób.
Jagiellonia prowadzi dobry, głośny doping (szczególnie w drugiej połowie). Ich pokaz ultras to tylko prezentacja sektorówki „THE BEST FANS BIAŁYSTOK” oraz odpalenie kilku stroboskopów na długości „ultry”. Z naszej strony cisza. Po meczu nasi kopacze podchodzą pod nasz sektor z przepraszającym wzrokiem i dziękują nam za przybycie.
Droga powrotna dość spokojna, tylko w Lublinie na jednym ze skrzyżowań wyskakuje do nas ok. 50-osobowa grupa hool’s Motoru Lublin (telefonicznie zapowiadali 25 osób...), ale do niczego nie dochodzi. W Ostrowcu jesteśmy przed 23:00.
Autor: Kris, Otwarto: 3156 |